Mikser dla początkującego DJ’a

Zapewne wielu z was podczas wizyty na imprezie czy w klubie, przeszło przez myśl, aby spróbować kiedyś swoich sił jako dj. W dzisiejszych czasach miksowanie muzyki nie jest tak wymagającym zajęciem, jakim było jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu, a to za sprawą rozwoju technologicznego dj’skiego sprzętu oraz popularyzacji cyfrowego formatu dźwięku. Zaimplementowane w najnowszym dj’skim ekwipunku procesory, potrafią przetwarzać dostarczany przez nośnik cyfrowy dźwięk w taki sposób, że miksowanie „na słuch” odchodzi powoli do lamusa, a słuchawki na szyi dj’a stają się tylko ozdobnym gadżetem. Ja chciałbym cofnąć się jednak w czasie do źródeł, gdzie dj musiał posiadać wyćwiczony słuch i z niego korzystać, a sławetny przycisk „sync”, automatycznie dogrywający prędkość kolejnego utworu, jeszcze nie istniał.

Głównym narzędziem dj’a jest bezapelacyjnie mikser. To ten sprzęt pozwala facetowi za konsoletą nakładać na siebie różne źródła dźwięku i dowolnie bawić się ich częstotliwościami, wysyłając finalnie w bawiący się tłum, stworzoną na poczekaniu „nową jakość”. Mikser w swojej karierze przeszedł długą drogę, od najprostszych konstrukcji posiadających 2 kanały na różne, zewnętrzne źródła dźwięku, poprzez dodawanie kolejnych nowinek urozmaicających i poszerzających możliwości kreacji dj’a (takich jak np. equalizer na każdy z dostępnych kanałów czy wbudowany sampler), na najróżniejszych wbudowanych efektorach i pętlach efektów kończąc. Sprzęt ten wciąż się rozwija i nie wiadomo, czym nas jeszcze w przyszłości konstruktorzy zaskoczą.

Do nauki dj’skiego fachu wystarczy nam najprostszy mikser 2 kanałowy. Rezygnując ze zbędnych bajerów, takich jak np. licznik BPM, unikniemy wyrobienia w sobie złego nawyku „uzależnienia od automatyzacji” i nauczymy się tego co najważniejsze – słyszenia muzyki i rozróżniania tempa utworu „na słuch”. Ważne, by mikser miał trzystopniowy equalizer na każdym kanale (niskie, średnie i wysokie tony), co umożliwi nam płynne przechodzenie między utworami. Wskazane jest również, by sprzęt posiadał nieco rozbudowaną sekcję słuchawkową, a więc prócz oczywistej regulacji głośności słuchawek i zmiany kanału odsłuchu, pozwalał usłyszeć za ich pomocą równocześnie oba źródła dźwięku – ułatwia to proces miksowania w większej sali, gdy dźwięk grającego już utworu dociera do dj’a z nieznacznym opóźnieniem.

Zakup najprostszego miksera (nowego lub używanego) nie będzie zbyt dużym wydatkiem i jeżeli naprawdę chcecie spróbować swoich sił jako gość po drugiej stronie konsolety, na pewno będziecie gotowi ponieść ten wydatek. Zostaje oczywiście jeszcze kwestia sprzętu, jaki do miksera podłączymy. Czy będą to gramofony, CDJ’e, komputer, a może kontroler? Na pewno wrócę do tego tematu w moim kolejnym mini artykule.